Gothic Roleplay


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szmaragdowa Kompania

#1
[Obrazek: usHLfpp.png]

Szmaragdowa Kompania - Szkodnicka banda z Nowego Obozu, powstała na wskutek fuzji Watahy Markusa, wraz z Kastą Veltnera - do tego dołączył również ryżowy zarządca - stary Halfbrick. Podsumowując - grupa kontroluje Ryżowe Pola, Wolną Kopalnię oraz Zagajnik, tworząc tym samym największą i najbardziej zakorzenioną w główne filary Nowego Obozu społeczność. Na czele kompanii stoi składająca się z inicjatorów - rada, mająca na celu trzymać całość działalności i ludzi w garści.

[Obrazek: dBWGZob.png]

Zagajnik - jest to dzielnica założona przez szkodnika Legnara, od bardzo dawno otoczone palisadą, sąsiadujące z polami ryżu osiedle znane jest jako kolebka myślistwa w Nowym Obozie i jego okolicy. To właśnie tam zapracować można na swój pierwszy łuk, nauczyć się obchodzenia z dziką zwierzyną wędrując nocami i dniami z wyprawionym łowcą. Każdy żądny przygód skazaniec powinien przemyśleć tą możliwość - nawet żyjąc biernie, można wiele zarobić. Na zwierzęce trofea używane tutaj do szycia ubrań, wzmacniania pancerzy - czy do tuzina innych rzeczy - zawsze jest popyt ze strony rzemieślników.
Aktualnym opiekunem 'gildii myśliwskiej' jest przyjaciel Legnara - szkodnik Markus. Legnar opuścił obóz i jeszcze nie powrócił - czas pokaże, co przyniesie los.
Ponoć wiele razy zdarzało mu się wybywać na dłuższe łowy, sięgające tygodniom - chociaż gdyby żył, pewnie dałby po sobie jakiś znak.

Ryżowe Pola
- tuż za płotem obozu myśliwców znajduje się ten dumny dawny fundament Nowego Obozu. Pola owe, ciągnące się od podnóży tamy "niemalże" aż pod samą główną bramę zwykły od dawna już być głównym źródłem żywności najemników, szkodników i kretów. Ba! Nawet nazwa jedynego powstającego za barierą w rozsądnych ilościach alkoholu - słynnej Ryżówki - mówi sama za siebie o tym jak ważne dla egzystencji Nowego Obozu są te ziemie uprawne. Zarządcą ich zdaje się być teraz dawniejszy karczemny kucharz, mianowicie Halfbrick. Człek - z tego co niektórzy gadają - dość rozsądny jak i doświadczony życiowo, który z powodu niemłodego wieku oraz "książęcego" stanowiska zwany jest przez niektórych Halfbrickiem Starym (sam zaś nieraz twierdzi że jest w kwiecie wieku). Jego przekonanie ku pracy i całkiem ciężkiej harówki to jeno jeden powód aby go szanować. Drugim jest twarz mężczyzny - mimo poświęceń i wieku, jaki mu co rusz mu wypomina skrywane strzykanie w krzyżu, jest zabawnym, dość przyjacielskim i dobrodusznym człowiekiem. Mówi się, że miejsce potrafi przesiąknąć aurą jego opiekuna - oby i tak się teraz stało. Na polach ryżu każdy skazaniec może sobie dorobić - ciężki mieszek rudy za ciężką pracę. To kusząca propozycja dla nowych w tym smutnym świecie pod barierą, nieprawdaż?


Kocioł - inaczej zwany Wolną Kopalnią to Nowo-Obozowe miejsce wydobycia magicznej rudy. Z uwagi na kształt, nazwano kopalnie Kotłem. Wielu kretów (kopaczy) jak i wielu nadzorców przewijało się przez to miejsce od dawna. Kolejni wyrzynani przez ludzi Gomeza, czy ginąc pod naporem skał albo pełzaczy - pozostawiali to miejsce zaniedbanym. Dopiero kret Veltner wskrzesił górnictwo, zostając niedługo potem Sztygarem, umiłował sobie wspomaganie nowych skazańców jak i solidną pracę nad obozem znajdującym się tuż przed kopalnią. Powolnie, jednak skutecznie sprowadza wydobycie magicznej rudy do bezpieczniejszej roboty. Każdy narzeka na górnictwo, jakby było karą - cóż, każdą pracę ktoś musi wykonywać. Nawet tą najgorszą. W kotle nabyć można wiele zdolności, poznać się na hutnictwie, kowalskie podstawowym, czy wreszcie uczyć się mistrzowsko wydobywać kruszec - dobry górnik, poza samą docelową rudą magiczną, potrafi wydobyć kamienie szlachetne - jednak te, trzeba jeszcze umieć odpowiednio oszlifować.

[Obrazek: fZKLvsi.jpg]

** o powstaniu bandy rozchodzą się z wolna legendy, opowiastki - o tym, jak to wszystko się zaczęło... **

Wszyscy trzej - Markus, Halfbrick oraz Veltner siedzieli sobie w Kotle. Zajmowali się przy tym omawianiem przyszłych celów i własnych spraw, które miały przybyć wraz z założeniem większej, potężniejszej i bardziej podpartej ideami bandy w Nowym Obozie. Po długich dyskusjach temat zatrzymał się jednak na pewnej stosunkowo istotnej (a może i wcale nie?) sprawie. Chodziło mianowicie o nazwę nowego ugrupowania. Trzej mężczyźni spierali się prawie kilka godzin, coby ostatecznie dobrać odpowiednie terminy, które uderzą we wszystkich jak orzeźwiający, burzliwy deszcz po kilkutygodniowej suszy. 

- Bastion... - zarzucił Markus - ...w końcu grupa ma być podporą, miejscem oparcia i bezpieczeństwa dla naszych ludzi. 
- Przecież to słowo oznacza 'miejsce', w głównej mierze, a nie grupę. - wtrącił Veltner 
- Jeśli nie planujemy zbudować na ryżowych polach zamku, takiego jak u magnatów, to pomysł dość kiepski. Poza tym, 'Bastion' raczej skupia się w jednym, konkretnym puncie mapy, obozie. Zaś pola i zagajnik są dość mocno oddalone od Kotła. Hmm... 
- Może Ostoja? To trafi w gusta obozowiczów, a nowi będą od razu wiedzieć gdzie postawić swoje pierwsze kroki w kolonii. 

Pomysły raczej nie przypadły do gustu żadnemu z nich, jednak najbardziej zrzędliwy był Veltner. Pociągnął on nosem, po czym łupnął w skałę swoim kilofem. Wnet, jakby rzucając magiczny urok, wzrok całej trójcy skupił się na czymś, co właśnie w blasku promieni słonecznych odbijało piękne, zielonkawe światło. 
Sztygar pociągnął raz jeszcze nochalem, uderzył ostrzem kilofa nad urodziwym klejnotem, który następnie spadł na ziemię. Sięgnął poń. Wszyscy wpatrzeni jak w obraz obserwowali kamień szlachetny, który Veltner trzymał w dłoni. 
- To szmaragd. - rzekł ogarnięty imponującym odkryciem doświadczony górnik. 
- Cholercia... Masz niewiarygodne szczęście, strasznie trudno znaleźć tak piękną błyskotkę - rzekł Halfbrick. 
- Ten kamień na pewno jest wiele wart.. ale chyba nie w kolonii. - dodał Markus.
Ledwo został wydobyty, a już wyglądał czarująco. Błyszczał w promieniach, mieniąc się przy tym urokliwą, zielonkawą aurą. Veltner pociągnął nosem, przeciągnął po kamieniu ze dwa razy ostrzem kilofa i niespodziewanie uderzył wydobytym szmaragdem w litą skałę. Rozpadł się wnet na trzy symetryczne kawałki. Podał po jednym Markusowi i Halfbrickowi, a ostatni zachował dla siebie. 
- Szmaragdowa Kompania....

** ...i tak oto, narodziła się legenda o Szmaragdowej Kompanii **

skład ekipy pojawi się na dniach, jak będziemy pewni kto jeszcze aktywnie gra
Odpowiedz

#2
Jedna uwaga - kopalnię kontrolują najemnicy, cokolwiek by się nie działo, IC to oni sprawują nad nią pieczę.
Odpowiedz

#3
(06-14-2019, 08:42 PM)Lazar napisał(a): Jedna uwaga - kopalnię kontrolują najemnicy, cokolwiek by się nie działo, IC to oni sprawują nad nią pieczę.

Oficjalnie, formalnie - jak najbardziej, jednak najemnicy nie wspomagają kretów, ani nie robią nic, co powinni, bo nie grają, więc w praktyce to my pielęgnujemy to miejsce, nie chcę tutaj absolutnie "zagarniać" kopalni jak pirat łupów, a raczej zwrócić uwagę na wkład bandy w działalność, jaka ma tam miejsce.
[Obrazek: 1OYFnz1.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Forum software by © MyBB 1.8.20 Theme © iAndrew 2016