Gothic Roleplay


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niechciany lokator

#1
[Obrazek: T4ahDr2.png]

Donośny płacz obozowych moczymord tajemniczo pozbawionych błyskotek ostatnio coraz bardziej zaczął dawać się we znaki. I nie miało by to większego znaczenia, gdyby nie to, że karczemny składzik również ostatnimi czasy tajemniczo opróżniany jest z zapasów tego, co każdy mieszkaniec Nowego Obozu kocha najbardziej. W wyniku wielotygodniowych poszukiwań i dochodzeń, wiadome jest jedynie to, że tym parszywym złodziejem jest... goblin. I to nie byle jaki. Ta poczwara od miesięcy unikająca wykrycia i złapania wykazała się nie lada sprytem, któremu ciężko będzie sprostać najbardziej łebskim ludziom w obozie. Ale jakkolwiek przebiegła by ona nie była, trzeba ją złapać i zgładzić, a śmiałkowie, którzy tego dokonają, będą mogli przywłaszczyć sobie skradzione dobra, a także zostaną wynagrodzeni przez sfrustrowanego karczmarza.


OOC: Wszystkie osoby podejmujące się zadania będą musiały najpierw udokumentować w tym temacie swoje poszukiwania i polowania na goblina za pomocą screenów z gry. Gdy wszystkie warunki do znalezienie nieproszonego lokatora zostaną spełnione, w goblina wcieli się game master Garret.

Cytat:[Obrazek: muTLFiQ.png]
Odpowiedz

#2
Tropienie - idealna robota dla mnie. Tak przynajmniej myślałem, gdy po raz pierwszy usłyszałem o problemach z goblińskim złodziejem w obozie. Z jednej strony chciałem go złapać zawodowo - sprawdzić, czy dam radę odnaleźć i zabić tak chytrą bestię. Z drugiej strony jednak, pomyślałem sobie o tych wszystkich chciwcach w obozie, którzy po odnalezieniu łajdaka, zabraliby to co nakradł dla siebie. Tak więc przystąpiłem do polowania z ambicji i w imię idei. Niezbyt ciekawe połączenie, co?

Z początku nie było tak źle. Zdołałem odnaleźć jakieś ślady i dowody na pobyt mojego małego przyjaciela w obozie, potem jednak coś poszło nie tak. A mianowicie los postanowił ze mnie zadrwić. Przyszła ulewna burza z kroplami deszczu wielkości mojego kciuka. Rozbiły na błoto każdy, nawet największy ślad. Owszem, trochę mnie to rozjuszyło z początku, ale nie zniechęciło. Moja zabawa dopiero się zaczynała...


Screeny: https://imgur.com/a/jl6L4C5
[Obrazek: nt8W9qg.png]
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Forum software by © MyBB 1.8.20 Theme © iAndrew 2016