Gothic Roleplay


Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pola Ryżowe

#11
Tak jak się z Halfbrickiem umawiałem przyszedłem wieczorem do karczmy. Od razu zobaczyłem kilka znajomych twarzy. Wiedziałem, że robota będzie poważna, odbudowa tamy. Liczyłem jednak, że przyjdzie nieco więcej ludzi nam pomóc. O ile na początku byłem zawiedziony to nie ma tego co by na dobre nie wyszło, darmowa wałówka to miły gest ze strony Halfa. Nie wiem po co pytał się mnie czy faktycznie chce pomóc, może inni są po prostu niezbyt słowni?



[Obrazek: WGHfmSZ.png]


Z tym chłopem nie ma problemu się dogadać. Aż dziwne, że tutaj trafił, nie pogardzę darmowym jedzeniem i co najlepsze w tym wszystkim ludzi do pomocy miało zebrać się znacznie więcej niż początkowo mi się wydawało. Jak zawsze z takimi inicjatywami, im kupa większa tym grupa większa. Zebrali się jak karaluchy. To też świetnie, mniej pracy dla mnie. Wyglądało na to, że cała ta inicjatywa odbudowy tamy była na rozmowach od jakiegoś czasu od zaginiecia niejakiego Howka. Nie znałem wtedy jeszcze Markusa ale wydawało się, że był całkiem poważny w tym wszystkim. Jak skończyłem jeść i zabrałem ze sobą worek z przysmakami od naszego kucharza to ruszyliśmy. Nie byłem jedynym który otrzymał coś od Halfbricka. Frigerdius również został obdarowany workiem z jedzeniem na czas tej " niebezpiecznej " pracy.


[Obrazek: k1STluI.png]


Frigerdius. Widziałem go do tej pory kilka razy. Wydawał się równym gościem jak tak patrzeć na niego z boku. Tutaj jednak nigdy nie wiadomo kto jest kim. Spotkaliśmy się na tamie i wymieniliśmy spostrzeżeniami. Myślę, że raczej się z nim dogadam. W trakcie tego drobnego przystanku Halfbrick rozmawiał z Markusem i przypałętał się nawet Kherid. To była chwila w której krety i inni zaczęli się zlatywać jak muchy do gówna. To był dobry znak bo jak już mówiłem im więcej rąk do pracy tym mniej będą one brudne.



[Obrazek: J1xI1iZ.png]


Chyba najzabawniejszą częścią dnia były te całe zawody gdy oczekiwaliśmy z grupką na resztę aż przygotują się do pracy. Nie chcieli pobrudzić sobie ładnych kubraczków. Nie winię, dobrą tkaninę szkoda niszczyć. Coranos wpadł na pomysł zawodów w pompki, nie myślałem by brać w tym udział, zwłaszcza, że całe to bagno nie sprzyja takim zabawom. Zaskoczyłem sam siebie jak okazało się, że wygrałem te zmagania... Czyli jednak coś jeszcze ze mnie będzie.


[Obrazek: ZMveyh7.png]


Taaa, skończyliśmy, mieliśmy zrobić sobie przerwę a potem zobaczyć jak trzyma się ta katastroficzna konstrukcja... Sprzątaliśmy sprzęt z tego bagna, ja wymigałem się zaniesieniem drabiny. Chyba wygrałem najlepszą opcję ze wszystkich, z deskami bym się nalatał trochę czasu.


[Obrazek: kpdaqLu.png]



Wiecie czego najbardziej nie cierpię? Tego jak plan bierze w łeb. Początkowo było dobrze, zebraliśmy się, zaczęliśmy pracować. Zwyczajny dzień w którym każdemu zachciało się zyskiwać czyiś respekt albo zarobić... Trochę zabawy, trochę śmiechu no i kawał dobrej roboty... Do czasu, minęło kilka godzin naszej pracy. Głównie pracowałem z Kheridem i Lucem, Halfbrick również dokładał swoje. No i był jeszcze Esteban... Ten to dopiero jest... Ale o nim innym razem. Mieliśmy się z chłopakami zbierać gdy usłyszałem krzyk. Znałem ten głos, to był jeden ze szkodników, Coranos. To właśnie na dźwięk jego głosu poderwaliśmy się na równe nogi. Dlaczego tak szybko i nagle zapytacie? Ha, sam również się w pierwszej chwili nad tym zastanawiałem. Po tym jak wbiegliśmy na górę sprawdzić o co chodzi dostrzegłem cholernego topielca w jeziorku... Rozumiecie? TOPIELCA pływającego w jeziorku... Skąd ta bestia się tam wzięła?


[Obrazek: wP5ZA7V.png]




Ten cholerny topielec omal nie pozabijał chłopaków. Ja trzymałem się z tyłu, nie miałem dzisiaj broni ale teraz wiem na pewno. Jakiś fikuśny kawał blachy na pewno mi się przyda, im szybciej tym lepiej. Na nasze szczęście ta cała bestia nikogo nie zeżarła. Wiemy teraz kto niszczył tamę od dłuższego czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że te bydle pewnie gdzieś ma gniazdo i za jakiś czas przyjdą młode i powtórzy się historia. A właśnie, co do tego bydlaka który wciągał ludzi pod wodę... Pocięli go chłopaki. I dobrze, jedna bestia mniej...


Odpowiedz

#12
Jeżeli możecie - sporządźcie proszę listę osób które przyczyniają się do naprawy tamy i przywrócenia pól ryżowych do funkcjonowania ; )
podeslijcie ja na discord lub tu w temacie.
Odpowiedz

#13
Frigerdius, Lucen, Tario, Halfbrick, Markus, Coranos, Veltner, Kehrid, Esteban, Abu- pomoc przy tamie
+Zahred, Leonardo, William, Farnvar- przy incydencie z topielcem

Jeśli ktoś został mimo wszystko pominięty proszę się przypomnieć.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Forum software by © MyBB 1.8.20 Theme © iAndrew 2016